Data publikacji: 18.02.2012, 23:37:56
Utwór był czytany: 52 razy
Gdy przyjdzie Śmierć
A przyjdzie tu kiedyś
Bez słowa stanie znudzona
Rzuci spojrzeniem szukając wieszaka
Kaptur powoli zsuwając
Przegarnie włosy ręką skostniałą
Brwi zmarszczy
Światłem drażniona
Na stole kosę kładąc
I burknie tylko - „Tępa cholernie..."
A Ja pójdę ostrzyć narzędzie
Strachem targany
I znów usłyszę - „czy tu się pali?"
Usiądzie wreszcie
Ćmiąc fajkę starą
Gładząc spojrzeniem ściany
Poczeka w ciszy
Bez kawy nawet
Wrócę po chwili
Potem zalany
Oddając kosę jak nową
Wstanie niechętnie
Fajkę chowając
Kaptur zarzuci na głowę
Włos przetnie zgrabnie
-„...ostra ..." dodając
Na stół rzucając srebrniki
A potem wyjdzie
Drzwiami trzaskając
A Ja zostanę
...
08.02.2012





