Tytuł: paradoksalne spojrzenie (moje zniewolenie) |
Autor: Autor usunięty!
Data publikacji: 13.12.2011, 12:00:43
Utwór był czytany: 583 razy
oślepiony mrokiem w moim świecie panującym,
nie czuję nic
ogłuszony milczeniem buntownków śpiących,
nie potrafię śnić
oszukany prawdą z ust ich płynącą,
nie chcę wierzyć znów
poparzony zimnymi łzami,
nie będę oczekiwał na radosny cud... nie...
porażony piorunem w słoneczny dzień,
umieram na łące
zagubiony w labiryncie bez ścian,
widzę dusze płaczące
podążam do nich, chociaż jestem martwy, ja idę, ja żyję pragnę krzyknąć, lecz nie mogę,
piję morze moich słów
kłamstwo prawdę w sobie ma
w zakłamaniu jestem ja
nie zabijesz nigdy śmierci,uwierz mi...
noc jest dniem bez blasku Słońca
początek jest bratem końca
w moich snach ja nie mam żadnych snów...
rozśmieszony dramatem przyjaciół moich,
upijam się sam
pogrążony w rozpaczy szczęśliwych dni,
w komedii znów gram
złamałem linijkę krojąc chleb,
rysując siebie ołówek zniszczyłem
oddałem do naprawy mózg,
a radio do psychologa zaprowadziłem
nie chciałem słuchać polskich bzdur,
mój słuch raniony nimi był
przeczytałem melodię twą,
wysłuchałem to co napisałeś mi
odnalazłem zaginiony tekst,
antypolityczne słowa trafiły do mnie
wartości utaciły sens,
a ja będę pogrążony w śmierci żył pogodnie...
kłamstwo prawdę w sobie ma
w zakłamaniu jestem ja
nie zabijesz nigdy śmierci,
uwierz mi...
noc jest dniem bez blasku Słońca
początek jest bratem końca
w moich snach ja nie mam żadnych snów...
Średnia Głosów: 4.6 | Ilość Głosów: 3
Zaloguj się, aby oddać głos
|
MARIOLA
|
13.12.2011, 21:21
|
|
fajny
ma coś mrocznego w sobie i jest taki sensowny...xD
|
|
marecki
|
19.12.2011, 10:55
|
|
To jest nasz świat...Wartości utraciły sens... Jakie to prawdziwe...
|
Zaloguj się, aby dodać komentarz