Tytuł: Poranek |
Autor: Christavao
Data publikacji: 10.03.2010, 09:18:01
Utwór był czytany: 62 razy
Data publikacji: 10.03.2010, 09:18:01
Utwór był czytany: 62 razy
Młode słońce jak
ogień
Pajęczynę snu skrapla
W rosę poranka
przejrzystą
Przez zielone
przeźrocza
niewidomy dotykam
lekkich zapachów
tysiąca tęcz,
konturów wszechrzeczy
chmury napęczniałe
błogością
unoszą się nad
bezmiar
błękitu moich oczu
ziewając....
Sen opada barwnie
(wirują ostatnie
skrawki
zeszytu papierów
kolorowych)
Jak
zawsze nieznośnie
dziesięć
minut za krótki....
Wkraczam
w dzień
Zbudowany
kolorami czyichś słów
Egzystuję
w ogrodzie nadziei
Nie
pytaj mnie nigdy więcej
Czy
jesteś mi potrzebna...
27.II.2008
Średnia Głosów: 0 | Ilość Głosów: 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Zaloguj się, aby dodać komentarz






