W ciszy krzyk myśli nieswoich swawola.
Odporne na wiele prób eksmisji, próśb
i żądania natychmiastowego oddalenia,
dla spokoju w rezygnacji więc pogodzenia.
Bez walki i chociaż negocjacje oddane,
sugestiom, namowom i oczekiwaniom,
naiwnego posłuszeństwa, bez sprzeciwu,
mocy wolności i własnych obrony granic.
Przekonań, manipulacji i kierownictwu
nie ma więc ucieczki bez decyzji zmiany.
Słuchać siebie, a potem kogoś innego.
Myśli weryfikować i odrzucać trzeba.
Gdy nie ma sprzeciwu i zgoda słuszna
ku dobru droga więc prosto wiedzie.
Podpowiedź w cenie, a sukces gotowy.
Myśl z głowy pochodzi genialna wtedy.
Pomyślność i powodzenie sprawcze
wynikiem zawsze analizy w rozeznaniu.
Jednak nie tak wszystko i szybko od razu.
Zwykle konsekwencje i skutki są jakieś.
Gdy dedukcja i logika nagle tu zawodzi,
w niedoskonałości metody jest dramat.
Przyjdzie sporządzić bilans i zapłacić,
więc może serce do głosu dojść wtedy?
15.11.2025 r. godz. 17:24
Elizabeth
