Piszesz że się znasz na muzyce
Tego samego dnia puszczasz patologiczny rap
Mówisz że znasz się na autach
Jedziesz tramwajem
Trzynastką
Na mecz Lecha
Popijając Soplicę i paląc epeta
A przed chwilą udawałeś mądrego
Udajesz dżentelmena
Ale to się kończy na nieudanych komplementach
Myślałam, że lubię twe oczy niebieskie
Byłam znowu zaślepiona
Wiadomościami na instagramie
Dobrze, że nie wyznałam miłości
Tobie, frajer spod Posnanii
