zamknięte
w kręgu samotności
nie wystawione na wernisażu
nie do podziwiania
nie do krytykowania
recenzji nie potrzebują
w pustce wieczornego zamyślenia
otwierają się
wychodząc bez maski
by zaczerpnąć powietrza
tak potrzebnego do oddychania

Czytaj i publikuj wiersze, opowiadania, artykuły i felietony
zamknięte
w kręgu samotności
nie wystawione na wernisażu
nie do podziwiania
nie do krytykowania
recenzji nie potrzebują
w pustce wieczornego zamyślenia
otwierają się
wychodząc bez maski
by zaczerpnąć powietrza
tak potrzebnego do oddychania
Napisane przez
Brak ocen, bądź pierwszy!
, aby skomentować
Brak komentarzy. Zaloguj się, aby rozpocząć dyskusję.
Dni rozerwane ciemno pomiędzy moimi oczyma. I tylko powieki zamknięte mam od zmęczenia. A ręce otwarte na oścież tak jak bym miał kogoś witać. Ale wokół mnie nikogo niema i na nic...
Cisza pękniętego lustra Tysiąc perspektyw i zimno przestrzeni Jakby właśnie coś zgasło Jakby się oddaliło W głowie wciąż się tłucze ale to nie ten sam stan Odbicie opisać nie umie...