Obraz tła Poetica

Wiersze i opowiadania — portal literacki

Czytaj i publikuj wiersze, opowiadania, artykuły i felietony

Opowiadania

Król Nibylandii...

Bramini

Dorota Surdej
Dorota Surdej
10 czerwca 2015·2 min czytania·1096 Odwiedziny
Król Nibylandii w alkowie zastygłych laleczek”.


 Dziwne są tory, po których biegną nasze myśli za życia, czasami odkrywamy je zbyt późno, gdyż w chwili kiedy zdążą zardzewieć i zostaną w nas niczym złamana igła po źle zrobionym zastrzyku.

 Często też widzimy jak przechadzają się obok nas dni ludzi już odległych oraz chwile kaleczące duszę gdzieś pomiędzy prawdą, a fikcją, wtedy wstajemy i myślimy, że mogliśmy cofnąć czas zmieniając wszystko, co się wówczas wydarzyło, ale to przecież jest niemożliwe!


 Tak wielu jest królów życia, że nie sposób ich policzyć, lecz ten utkwił mi w głowie niczym metalowa płytka po trepanacji czaszki. Jego styl to zagubienie, mądrość- martwe slogany z „Targowiska próżności”, zaś cały on jest zwykłą marionetką w rękach rozmówcy...

 Były aktor, polityk, jak i fałszerz danych, sponsor oraz przysłowiowy „parasol” Zboru. Zawsze sam, ponieważ taki był od początku Jego zamysł, bo żony wykańczał dosłownie jedna za drugą.

 Dzieci kończyły w sierocińcu adoptowane na chybił- trafił. Więc ich los był Mu wystarczająco obojętny.

Matkami stawały się kobiety predystymowane według Sekty na ofiary sadysty.

 Ponadto pomagał innym oprawcom; dziś bowiem stoi na czele pewnego Opactwa, a nawet jest Przeorem Zakonu w Kościele Katolickim. W dodatku nie kryje się ze swoją skłonnością do pedofilii, czy też popędami wywoływanymi uzależnieniem od narkotyków. To właśnie z tego powodu zainteresowała Go anatomia. Gdyż lubi patrzeć na cierpienie, ale rzecz dziwna widoku krwi nie znosi, może z powodu, że gdy był dzieckiem kolega dla żartów wylał na niego sok z buraków, a On myślał, że to była krew, co wywołało u Niego większość lęków. Tutaj nadmienię iż także przed ciemnością, gdyż sok zalał wtedy Jego oczy...

 Fałszerstwem dokumentów zajął się, kiedy pierwszy raz ujrzał akt własności z okresu średniowiecza aktualny do dziś, ponieważ owładnęła Nim żądza posiadania. Tak prawdziwa jak autentyczne są dowody na kradzież z Jego udziałem, bo przecież większość zamków w Szkocji wraz z dokumentami nie należy prawnie do ich pseudo właścicieli, tylko do kogoś innego.

 Wystarczy tutaj znać skład materii, na której dokumenty rzeczywiste zostały sporządzone, a mianowicie piszę tutaj o skórze pewnego Arystokraty, ponieważ On kazał spisać je dosłownie na sobie. Więc te inne np. na nako, czy płótnie to zwykłe falsyfikaty, do spreparowania których użyto naturalnie: formaliny i denaturatu oraz samowyzwalacza.

 Jeszcze dodam iż jest pośrednikiem w sprzedaży liturgicznych, Polskich dzieł sztuki sakralnej naturalnie kradzionych po czym przewożonych na rynki zachodnie, gdzie potem się je przetapia.

 Złoto to towar tutaj deficytowy i służy do dalszych inwestycji, więc niestety pieniądze zanim trafią do pozostałych inwestorów, zostają często zamienione w fanty, czyli jachty, upominki, bo przecież nikt do prezentów się nie doczepi, nawet za okrągłą sumę.


Dla prawdy...

Dorota Surdej

Napisane przez

Dorota Surdej

Oceń utwór

Brak ocen, bądź pierwszy!

Wspieraj Poetica.pl

Tutaj najważniejsze są słowa — bez reklam, bez hałasu, bez rozpraszaczy.

Jeśli chcesz pomóc nam pisać dalszy ciąg Poetica.pl, postaw nam kawę lub wesprzyj nas na Patronite.

Dziękujemy!

Komentarze

, aby skomentować

Brak komentarzy. Zaloguj się, aby rozpocząć dyskusję.