Powieki się otworzyły,
Nogi na podłodze stanęły.
Okno otworzyłem,
Dym poczułem.
Łuna nad domostwami,
Miasto się pali.
Krzyki przeraźliwe,
I tak nie właściwe.

Czytaj i publikuj wiersze, opowiadania, artykuły i felietony
Powieki się otworzyły,
Nogi na podłodze stanęły.
Okno otworzyłem,
Dym poczułem.
Łuna nad domostwami,
Miasto się pali.
Krzyki przeraźliwe,
I tak nie właściwe.
Napisane przez
Brak ocen, bądź pierwszy!
Tutaj najważniejsze są słowa — bez reklam, bez hałasu, bez rozpraszaczy.
Jeśli chcesz pomóc nam pisać dalszy ciąg Poetica.pl, postaw nam kawę lub wesprzyj nas na Patronite.
Dziękujemy!
, aby skomentować
Brak komentarzy. Zaloguj się, aby rozpocząć dyskusję.
Grzmoty huczą w niebiosach, Błyskawice rozświetlają zakątki chmur ciemnych. Krople deszczu uderzają o ziemie, Podłoże wsiąka i gnije. Deszczowa zawieruchą przysłonięte. Chorągwie...