Powieki się otworzyły,
Nogi na podłodze stanęły.
Okno otworzyłem,
Dym poczułem.
Łuna nad domostwami,
Miasto się pali.
Krzyki przeraźliwe,
I tak nie właściwe.

Czytaj i publikuj wiersze, opowiadania, artykuły i felietony
Powieki się otworzyły,
Nogi na podłodze stanęły.
Okno otworzyłem,
Dym poczułem.
Łuna nad domostwami,
Miasto się pali.
Krzyki przeraźliwe,
I tak nie właściwe.
Napisane przez
Brak ocen, bądź pierwszy!
, aby skomentować
Brak komentarzy. Zaloguj się, aby rozpocząć dyskusję.
"I spojrzał Bóg na wszystko co uczynił" Czyli twórczą myślą - wirową formę energii dla słowa,dźwięku, wibracji o stałej częstotliwości - nośnika informacji dla całości i o całości...
Doskonale zdaję sobie sprawę z tego, że nade mną czuwasz. Mam nadzieję, że pomożesz mi w każdej chwili Kiedy ogarnie mnie zwątpienie, lęk. Gdy odniosę wrażenie, że wszystko mnie...
Grzmoty huczą w niebiosach, Błyskawice rozświetlają zakątki chmur ciemnych. Krople deszczu uderzają o ziemie, Podłoże wsiąka i gnije. Deszczowa zawieruchą przysłonięte. Chorągwie...