Krytyk
Stary frędzel przykuty do sofy,
Nadwyżką czasu się szczycił wertując nie swoje strofy,
Całe ciało w spazmach wzgardy drży,
Pusty umysł jak koń rży,
Takie w branży robią właśnie filozofy.
Grahamoza

Czytaj i publikuj wiersze, opowiadania, artykuły i felietony
Krytyk
Stary frędzel przykuty do sofy,
Nadwyżką czasu się szczycił wertując nie swoje strofy,
Całe ciało w spazmach wzgardy drży,
Pusty umysł jak koń rży,
Takie w branży robią właśnie filozofy.
Grahamoza
Napisane przez
Wyjątkowe
6.00 na 6 (1 ocena)
, aby skomentować
Witam Pani Elżbieto, Smaży....😰...czasami żałuję, że nie wybrałem biurowej ścieżki kariery😂 Nie do końca pojmuję istotę potrzeby istnienia krytyki jako takiej. Jakakolwiek forma przekazu, sztuki itd jest postrzegana indywidualnie i subiektywnie przez odbiorcę (w tym krytyków "profesjonalnych"), a co za tym idzie, po prostu jednemu się podoba, a drugiemu już nie. Krytyk czy też osoba o rozpoznawalnym nazwisku, poprzez jedną subiektywną negatywną ocenę, może łatwo zdusić w zarodku czyjeś zamiłowanie do tworzenia czegokolwiek, zważywszy na fakt, że ludzie maja tendencje do podążania za różnymi udziwnionymi trendami i opiniami innych. Pozdrawiam, G.
Witam słonecznie Szkoda, że nie znam imienia, a tak wyszło bardziej oficjalnie. Może nie jest jeszcze nic straconego i może warto zmienić ścieżkę kariery na np. home office? Ileż to zalet z takiej formy pracy, można je długo wyliczać, ale co najważniejsze nieoceniony święty spokój. Zgadzam się, krytyka jaką znamy nie jest do niczego i nikomu potrzebna, w myśl zasadzie, że cyt. "o gustach się nie dyskutuje". Podobnie jak w powiedzeniu cyt. "co kraj to obyczaj". Tu trzeba przyjąć fakty je lub nie i po prostu nie odwiedzać takich miejsc. "Podcinanie skrzydeł" to zjawisko popularne i stosowane przy każdej możliwie okazji. Co ciekawe nikt nie sprawdza, na jakim etapie rozwoju jest dany twórca. Wiadomo przecież, że każde początki jak w każdym procesie są trudne i potrzebują na to czasu. Inną sprawą jest tzw. konstruktywna krytyka, ale i ta nazwa nie jest właściwa do ukazania komuś tego, co mógłby (jeśli) poprawić, ale i to jest subiektywne, ponieważ ktoś inny uznałby, że jest ok. Najsmutniejsze jest to, że wiele osób rezygnuje już na początku swojej drogi. A czyż cyt. "nie trening czyni mistrza"? Osobiście lubię różnorodność twórczą i sposoby realizacji swoich projektów literackich. Oczywiście nie wszystko mi się podoba, nawet to co sama czasem piszę, ale inny odbiorca może potencjalnie dostrzec w tym pewne wartości. Moje pisanie traktuję jak zabawę słowem i zawsze zawieram w nim jakiś przekaz. Rzadko też kiedy podaję coś na tacy, no może to nieszczęsne ciasto rabarbarowe jak ostatnio. ;-) Pozdrawiam miło
Prawda jest taka,że za biurkiem długo bym nie wysiedział😂 Hmmm....ciasto rabarbarowe...ostatni raz kosztowałem będąc w wieku bardzo młodym😋 Co do Pani krytyki odnośnie krytyki: Bardzo treściwie ujęte. (chyba można sklasyfikować to podsumowanie jako przejaw pozytywnej krytyki na forme krytyki związaną z krytykowaniem ogólnie pojętym, co poniekąd czyni mnie również krytykiem...???🤔)...można się w tym zagubić...😂 Miłego dnia! Paweł
Tak, za biurkiem też katorga i potencjalnie możliwość wielu chorób krążenia i innych. Dzisiejsze ciasto rabarbarowe wyszło genialne. Polecam do kawy ;-) Dziękuję bardzo. Krytyka jaką by nie była, zawsze nią będzie, co by o niej nie mówić, ale przyjacielska uwaga podana w przystępnej formie może być konstruktywna, przyczyniając się do czyjegoś rozwoju. To przez ten upal można się nie tylko w tym temacie, ale innych pogubić. Dziękuję bardzo i wzajemnie Panie Pawle, znośnego z powodu upalu, popołudnia ;-)
Babć wiele na tym świecie. Moja jedyna, nieważne co powiecie. Oryginalna. Niepowtarzalna. Spódnice lubi. Czasem się ze mną czubi. Lecz smutki szybko znikają. Obrazy złości się...
Codziennie boimy się wielkich słów małych radości niewinnych uśmiechów a tęczówki mają kolor tęsknoty.
Wiem że nadal jesteś Trzymam cię za rękę Lecz nie opuszcza mnie myśl Że odejdziesz Bez pożegnania Najgorsze są noce Cały mój żal do Boga wylewa się Jeszcze nic się nie stało A ja...