„Jak to w maju czasem bywa.
Chandra włosy me wyrywa,
z nosa leci pełno gili, znów dziadostwo jakieś pyli”
Jako hasło dobre,
jako wiersz prawdziwe.
Pierdolony maj.

Czytaj i publikuj wiersze, opowiadania, artykuły i felietony
„Jak to w maju czasem bywa.
Chandra włosy me wyrywa,
z nosa leci pełno gili, znów dziadostwo jakieś pyli”
Jako hasło dobre,
jako wiersz prawdziwe.
Pierdolony maj.
Napisane przez
Jestem autorem trzech tomików wierszy: "Nasze dusze" (2021) ISBN: 978-83-8185-129-9 "Głos serca" (2023) ISBN: 978-83-8369-065-0 "Poezja na akty" (2025) ISBN: 978-83-8414-199-1 Chętnie nawiąże współpracę :)
Brak ocen, bądź pierwszy!
, aby skomentować
Brak komentarzy. Zaloguj się, aby rozpocząć dyskusję.
Tańczymy na ulicy w płatkach kwitnących drzew a serca nasze ptaki zabrały w niebo gdzieś i nic już nie jest ważne jesteśmy ja i ty znów maj nas zaczarował oczarowały bzy
To nic, że maj Chmury nabrzmiałe tak Znowu zaraz pękną To nic, że maj Wokoło pachnie tak i bzy w wazonie więdną To nic, że maj świeży zapach traw i deszcz inaczej tak o szyby...
Jak płynny żar lata o smaku sianokosów i poziomek z borowego potoku Jak spłoszony błyskawicą słowik wieczorową porą Jak ćma tancerka płomienna pędem zorzy gnana Tak czas ucieka...