Kto bez winy niechaj rzuci
słowa jak kamienie.
Piana krocie obelg toczy,
spadają na ziemię.
Rośnie stos, okrutne słowa
kurhan usypały.
Pod tym stosem samych obelg
serce pochowały.
Trup umarły jeszcze żywy
wznosi mur dokoła.
Już go nigdy nie ugodzą
te okrutne słowa.

Wiersze i opowiadania — portal literacki
Czytaj i publikuj wiersze, opowiadania, artykuły i felietony
Napisane przez
Konwalia
Oceń utwór
Brak ocen, bądź pierwszy!
Wspieraj Poetica.pl
Tutaj najważniejsze są słowa — bez reklam, bez hałasu, bez rozpraszaczy.
Jeśli chcesz pomóc nam pisać dalszy ciąg Poetica.pl, postaw nam kawę lub wesprzyj nas na Patronite.
Dziękujemy!
Komentarze
, aby skomentować
Brak komentarzy. Zaloguj się, aby rozpocząć dyskusję.