- Mistrzu, uczeń Li- U- Fa prosi o wysłuchanie – doniesiono.
- Dobrze, niech przybędzie – odrzekł Mistrz
W niskim ukłonie przybyły uczeń oddał hołd Mistrzowi.
Ten skinął głową, dając znać, że może wyznać z czym przychodzi.
- Czcigodny Mistrzu, zleciłeś nam uczniom temat do rozeznania „W jakim celu powstało życie na ziemi’. Co prawda dany nam czas to tydzień, ale ja już jestem gotów na odpowiedź.
- Dobrze, zatem niech przybędą pozostali uczniowie. Niech i oni usłyszą twoją odpowiedź. To nauka dla wszystkich i powód do rozważań.
Wezwani uczniowie przybyli i zajęli swoje miejsca, a mistrz dal znak, aby Li-U-Fa rozpoczął swoje rozwiązanie zadanego tematu.
- Dziękuję Czcigodny Mistrzu za możliwość zajęcia głosu i wam pozostali uczniowie za przybycie, aby posłuchać mojej odpowiedzi na zadany nam wszystkim temat „Po co powstało życie na ziemi” – ukłonił się mistrzowi, a potem zebranym uczniom, następnie przemówił.
- Życie na ziemi nie powstało bez powodu i przyczyny, wszystko bowiem jest po coś, więc nie jest dziełem przypadku, co głosi nauka. Wierzymy w istnienie rożnych energii: dobrych, neutralnych i złych. Żadna z nich nie ma szans na zawłaszczenie i nie może być przypisana na stałe w istnieniu życia. Zatem musi zachodzić zmienność i przemienność, aby mogła następować dynamika, gdyż tylko w niej mogą zachodzić różne procesy. W statyce nie zaobserwujemy tego, a życiu potrzebny jest postęp, swoista ewolucja. Nie ma od tego odwołania i niczym tego nie zatrzymamy, nie mamy takiej mocy. Można co prawda podejmować proste życie, które nie będzie dynamicznie postępować, ale reszta świata nie zrezygnuje z tego, co potencjalnie może prowadzić do postępu, a w końcu do odejścia cywilizacji. Wybór nie należy tu globalnie do nas, chociaż jednostkowo możemy się z czymś nie zgadzać i podejmować inne życie, bardziej proste, o czym już wspomniałem wcześniej. Wytworzona energia przy okazji postępu jest niezbędna do podtrzymania życia na ziemi. W związku z tym, że ma dwa różne znaczące potencjały jak „+” i oznaczmy ją jako pozytywną i „—„ jako negatywną, możemy powiedzieć, że te energie tworzą przemienność jak w przypadku prądu elektrycznego. W sensie duchowym to co opada jako energia negatywna, wznosi ją energia pozytywna, mijając punkt neutralnej, by potem wynosić ją możliwie wyżej. Następuje tu proces dynamiki polegający na opadaniu i wznoszeniu, co ma swoją amplitudę zależną od danego potencjału w czasie i przestrzeni. Dla przykładu mogę podać moment w historii Ziemi wojen i pokoju, co ma wpływ na rozwój w jednym aspekcie, a w drugim degeneracyjne ubóstwo i wszystko co się wiąże w obu tych przypadkach, jako ich konsekwencje i skutki. Wracając do energii, to nie ma znaczenia, co dzieje się na Ziemi. Czy dzieje się tu dobrze, czy źle. Zawsze tak będzie: i dobrze i źle. Tak tworzy się rzeczywistość dualna i w niej wszelkie przeciwności, więc i sobie przeciwne energie. Człowiek na wskutek swoich działań je wytwarza. Nigdy nie są, jakie by nie były: dobre, czy złe, niemarnowane, a gromadzone na potrzeby wszechświata. To dlatego nie liczy się w tej przestrzeni jednostka tylko system, w którym pracują na rzecz wszystkich bez wyjątku. A jednak na Ziemi liczy się jednostka, przynajmniej powinna, ponieważ mamy to wdrukowane w nasze DNA, aby nie zanikła linia życia, która tworzy energię. Każde więc nienarodzone dziecko to strata nie tylko jednostki, ale całej gałęzi w budowie genealogicznej pokolenia.
Energia jest przechowywana w formie skumulowanej jak w butelce lejdejskiej, coś jak kondensator. Cześć tej energii podtrzymuje życie na Ziemi, a reszta jest wyemitowana w przestrzeń kosmiczną na potrzeby wszechświata, którą zarządza sam Bóg. Inne cywilizacje również działają na takich samych zasadach. Pewien potencjał energii jest skierowany na usprawnienie tworzących się planet, również za sprawą naszej energii, pod zaludnienie ich, chociaż ich forma życia może się różnić od naszej, zależnie od warunków tam panujących. Urządzone przez istoty duchowe, również energetyczne, które kiedyś zamieszkiwały na pewien czas planety, znające potrzeby ich mieszkańców lub tworzące nowe formy bytu, które przysporzą więcej energii. Proces jak się wydaje, co graniczy z pewnością, nie ma początku i końca, zmieniają się tylko drobne okoliczności, które tylko my na Ziemi możemy zaobserwować w naszym życiu. Tak więc podsumowując, życie ma znaczenie w wielu aspektach, dla nas jako żywych istot i naszego bytu i form duchowych, a także w systemie produkcji energii. Nie zdajemy sobie sprawy, jakimi potężnymi dawcami jej jesteśmy dla wszechświata.
Temat oczywiście można badać i rozwijać dalej np. w kierunku działalności człowieka nad wytwarzaniem energii kopalnych, źródłowych itp. np. rozszczepianie pierwiastków promieniotwórczych i inne dążenia w dziedzinach fizyki i chemii jako nauki, które jak inne są skutkiem i konsekwencją postępu i ewolucji. Dziękuję za uwagę Czcigodny Mistrzu i wam jego uczniom. – Li-U-Fa pokłonił się nisko, potem uczniom.
Mistrz dal znak, aby dołączył do reszty uczniów i powiedział.
- Dobra praca, niewiele odkrywcza, ale co zasługuje na uznanie to powiązanie faktów i fantazji, która nie musi nią tylko być. Z tego też powodu zadam wam kolejne zadanie, mające na celu analizę treści wypowiedzi ucznia Li-U-Fa, dopuszczam formę pytań i próbę odpowiedzi na nie. Wspólnie też podejmiemy to zadanie na zajęciach. Za trzy dni spotykamy się tutaj o stałej porze i będziemy wspólnie zastanawiać się na powyższy temat. Przypominam też, że czas upływa na prace pozostałych uczniów. Li-U-Fa podniósł wam nieco poprzeczkę, ale liczę, że wielu z was będzie mogło nas zaskoczyć także sensacyjnością swoich odkryć. Teraz rozejście się do waszych stałych zajęć. Li-U-Fa zostań proszę.– mistrz skinął głową na pożegnanie, a uczniowie powstali i uczynili wobec niego taki sam gest, po czym w odwrotnej kolejności jak przyszli, opuścili pomieszczenie spotkania z nim. Obaj patrzyli jak uczniowie oddalili się, a ogromne drzwi zamknęły się za nimi. Mistrz w milczeniu patrzył na pozostałego ucznia, a po chwili powiedział.
- Skąd u ciebie taka hipoteza? Miałeś jakieś widzenie? Skąd ta wiedza? Czytałeś święte księgi bez mojego zezwolenia, które są chronione i dobrze zabezpieczone? Mówiono mi, że wiele czasu wolnego na odpoczynek spędzasz na studiowaniu dostępnych ksiąg, jednak w nich nie mógłbyś znaleźć zagadnień, o których opowiedziałeś w swoim wystąpieniu.
Uczeń zaczekał na pauzę, która sugerowała, że nastąpił odpowiedni moment na jego odpowiedź.
- Nie mistrzu, nie czytałem zakazanych uczniom ksiąg, a tylko te wszystkim powszechnie dostępne. Z nich to i analizy ich przekazu treści i jak również własnych przemyśleń doszedłem do przedstawionych wniosków. Oczywiście mogę się mylić, jednak moje domniemanie, dedukcja i logika nakazały mi je takimi wywnioskować. – powiedział uczeń i skinął głową na znak, że zakończył swoją odpowiedź. Po chwili mistrz zabrał głos.
- Dobrze, a teraz oddal się do swoich zajęć. – krótko polecił mistrz i skinął głowę w geście, iż rozmowa została zakończona. Li-U-Fa powstał, skinął głową i odszedł w kierunku ogromnych drzwi, które zostały otwarte przed nim, a gdy je opuścił, powoli zamknęły się z powrotem. Uczeń nie oczekiwał pochwały, cieszył się natomiast, iż nie został zgoniony i pozostał na rozmowie z mistrzem, co może być potraktowane przez innych uczniów, jako znaczące wyróżnienie. Miał jednak problem, nie wszyscy bowiem uczniowie posiedli już umiejętność pozbycia się uczucia zazdrości i zawiści, co mogło skutkować niezadowoleniem z ich strony i gorszym jego traktowaniem. Nie chciał się jednak tym teraz niepokoić. Mistrz uczył, że tam gdzie występuje problem, znajduje się także jego rozwiązanie. Sam też użył jego słów podczas wystąpienia, że wszystko jest po coś, nic nie dzieje się bez przyczyny i powodu. Wierzył, że dany ludziom umysł jest do wykorzystania, a nieużywany zanika jak niećwiczone mięśnie. W razie potrzeby ma też do dyspozycji improwizację, w której może na jakiś czas dostać go więcej. Teraz zamknie swój umysł na tego typu rozważania na temat, którego może w ogóle nie być.
Poszedł więc już spokojny do swoich zajęć.
14.04.2024 r. godz. 13:54
Elizabeth
