Obraz tła Poetica

Wiersze i opowiadania — portal literacki

Czytaj i publikuj wiersze, opowiadania, artykuły i felietony

Wiersze

Przeczucie

Grahamoza
Grahamoza
22 czerwca 2026·1 min czytania

PRZECZUCIE

Pędzę smagany pędami konarów, bruków przestrzenią.

Przebiegam przez dzienne zmazy refleksów okien nietkniętych od zarania, łzawych w swym szlochu widzenia tego co niedostrzeżone.

Depcze tlące się robactwo psich końców gnijących w nadziei powiewu strącającego w otchłań ludzkich szamb.

W szturmie swym nie do zatrzymania gnę co nieugięte, łamie co w jednorodności swojej trwa od zawsze w stanie niezmienionym, zmieniam łamiąc na lepsze sam siebie czarując.

Pędzę w swym pędzie coraz wolniej zostając w tyle za sobą samym wołam, krzyczę…

W harmidrze dźwięków głos tonie, nie zawróci, nie odwroci ni spojrzy…

Szybciej więc, szybciej…doganiam chama, który zbiec sobie pozwala nie myśląc o natury regułach odwiecznych po wsze czasy.

W galopie dzikim przewalam się przez kałuży zastane oceany brukając brudem okoliczne jednostki spowolnione w swym bezruchu.

Gnam przez mury zieleni ścieśnione, szarą pustkowia pustynie, lawirując pomiędzy nieba błękitem odbitym w lustrach sunących czarną rzeką.

…już tuż tuż…już prawie już…

W bramie występku otwartej,

Staję!...wszystko na nic…już po czwartej…



GRAHAMOZA

Grahamoza

Napisane przez

Grahamoza

Oceń utwór

Brak ocen, bądź pierwszy!

Komentarze

, aby skomentować

Brak komentarzy. Zaloguj się, aby rozpocząć dyskusję.