Ciepły wietrzyk niczym dreszczyk
przebiegł nagle mi po karku,
szyję wietrzny szal spowija
szuka dalszych zakamarków.
Plecy wsparł puszysty podmuch
jakby dłonią zatrzymane,
wokół kostek nóg zatańczył,
dalej iść mu nie wskazane.
Wyciągnęłam doń ramiona,
on mi posłał swoje tchnienie
i tak tańcząc z nim na plaży
wpadłam w błogie zapomnienie.

Wiersze i opowiadania — portal literacki
Czytaj i publikuj wiersze, opowiadania, artykuły i felietony
Napisane przez
Konwalia
Oceń utwór
Brak ocen, bądź pierwszy!
Wspieraj Poetica.pl
Tutaj najważniejsze są słowa — bez reklam, bez hałasu, bez rozpraszaczy.
Jeśli chcesz pomóc nam pisać dalszy ciąg Poetica.pl, postaw nam kawę lub wesprzyj nas na Patronite.
Dziękujemy!
Komentarze
, aby skomentować
Brak komentarzy. Zaloguj się, aby rozpocząć dyskusję.