Obraz tła Poetica

Poetica.pl

Aby być sobą, aby tworzyć

Opowiadania

Spartan cz.1

karolbanaszek

Karol Banaszek
Karol Banaszek
17 maja 2010·2 min czytania

Jest to rok ok.300 lat p.n.e. Młody chłopiec imieniem Costan był zafascynowanym spartaninem, wcześnije jednaknie mógł ruszać na wojny z powodu swojego młodego wieku.Dziś gdy kończy swoje 17 lat obchodzi wojownię i rusza w pierwszy bój kontra Astabaza. Wśród króla Serceasa było jeszce innych 2000 Spartanów gotowych oddać życie za Spartę.Jednym z nich był młody 17-letni chłopiec.

Owa armia mijała krete drogi,wzgórza oraz niziny. Tymczasm znajdowali się w wielkim lesie oglądając się we wszystkie strony.

-Spartanie!!! Czy wy sie lękacie?! - Krzyknął na towarzyszy Serceas - Spartanie się nię lękają śmierci oni z nią walczą,rozumicie!!!

- Tak wodzu!!! - głośno odpowiedział wodzowi Costan

- Nie wsytd wam najmłodszy a najdzielniejszy on jest moim następcą, jako jedyny wie że śmierć czeka każdego!!! - pochwalił chłopca i poszedł dalej

Za wodzem poszła cała armia już o wiele śmielej. Po okołó dwóch godzinach wyszli z lasu na wielką łąkę gdzie już maszerowali Astabazyjczycy.

SPARTA!!! - Krzyknął wódz - ZA KOGO WALCZYCIE!!!?

ZA SPARTĘ I ZA JEJ MIESZKAŃCÓW - Krzknęła reszta armii ale wśród nich wyróżnił się głos młodego chłopca

Saprtiaci ruszyli w biegu do boju...już byli blisko już tylko pare metrów coraz mniej... już za chwile dojdą ich włócznie spartan.

Pierwszy doszedł wodź przbijając włocznią jednego z Astabazyjczyków. Na polu walki spartanie wadzili sobie bardzo dobrze, przeciwnicy padali jakby się lekali walki.

Lecz w jednym momenicie Costan pomyślał:

- "Gdzie jest nasz wodz.Nigdy nie zostawiał armii bez poleceń.Podawał włocznie swoją pomagając innemu Spartriacie"

-WODZU!!!! - Krzyknął - Wodzu!!! Gdzie jesteś!!! WODZU!!!

Młody Spartan miał w głowie słowa "Jeden Spartan nie walczy po to aby zabić jak najwięcej wrogów tylko po to by zginęło najmniej spartan"

Nie miał już w głowie zabijania wrogów, teraz zależało mu na odnalezieniu wodza.Czasem tylko odepchnął atakujących go Astabazyjczyków.

Karol Banaszek

Napisane przez

Karol Banaszek

Lubię grać w pilkę nożną oraz odkrywać drećzace mnie tajemnice . W wolnym czasie piszę teksty piosenek, książki oraz wiersze,ale tylko na czyjąś czesc

Oceń utwór

Brak ocen, bądź pierwszy!

Komentarze

, aby skomentować

Brak komentarzy. Zaloguj się, aby rozpocząć dyskusję.