Obraz tła Poetica

Wiersze i opowiadania — portal literacki

Czytaj i publikuj wiersze, opowiadania, artykuły i felietony

Wiersze

Stary śpiew

114303568809914163067

Daniil Lazko(Łaźko)
Daniil Lazko(Łaźko)
25 lipca 2026·5 min czytania·2 Odwiedziny

Stary śpiew

Daniił Łaźko

Touapsé

22 lipca 2026



Stary śpiew


Wracałem dawną drogą, co wiodła przez żyta,

gdzie miedza, mgłą wieczorną do połowy skryta,

jeszcze pamięta stopy dziecinne i bose;

za miedzą siwe łąki szły w wieczorną rosę.


Stanąłem: z czterech ścian już ledwie dwie zostały,

próg wrósł w pokrzywy, belki do cna już spróchniały;

tylko lipa, ta sama, nad zrębem bez dachu

sama teraz jest dachem — z liści i zapachu.


A studnia? Żuraw zmurszał, pochylony nisko,

jak starzec zapatrzony w wyschnięte łożysko.

Ścieżka, którą do rzeki biegało się rankiem,

zarosła — świerszcz w niej gada z ostatnim rumiankiem.


Za sadem, jak przed laty, rzeka szła w milczeniu,

obmywała te same kamienie w swym cieniu;

z olch odezwał się derkacz, ucichł; nad wodami

księżyc wschodził i srebrną granicę snuł mgłami.


Gdzieś za borem dzwon płynął z nowogródzkiej fary;

zdjąłem czapkę przed dzwonem — jak mój ojciec stary.


Wtem wiatr od wody powiał — i pół nuty niesie,

jakby ktoś śpiewał za mgłą, na samym jej kresie:

pieśń, którą nad kołyską matka mi nuciła,

i którą wieś przy żniwach o zmierzchu kończyła.


Słów nie pomnę — czas słowa jak plewy rozwiewa —

w tej nucie skrzypi ganek, izba się ogrzewa.


I nagle w tym półśpiewie wstały jasne ściany,

próg prosty, ogień w piecu, sad w słońce ubrany;

dom w pieśni stał piękniejszy, niż go oczy znały,

i trwalszy — belki w śpiewie całe ocalały.


Bo pamięć, jak ta rzeka, kamień w toni gładzi:

i biorąc, nie oddaje — a przecież nie zdradzi.


Nie wszedłem między belki. Po co? Dom prawdziwy

szedł już ze mną — w pół nuty zaklęty i żywy.

Odchodziłem. Za mgłami został sad i woda,

i lipa — i pierwszy raz nie było mi szkoda:

bo com wziął, tego wicher żaden nie rozniesie —

szedłem, a pieśń przede mną szła jak światło w lesie.

Daniił Łaźko, Touapsé, 22 lipca 2026



Analiza literacka

„Stary śpiew” to liryczna miniatura osadzona w nurcie polskiej tradycji romantycznej, przede wszystkim w duchu narracyjnej intymności późnego Mickiewicza i „Pana Tadeusza”. Wiersz oparty jest na klasycznym polskim trzynastozgłoskowcu (7+6) z parzystymi rymami żeńskimi — mierze, który na gruncie polskim nieodłącznie wiąże się z domową, dworkowo-wiejską epiką. To właśnie ta miara niesie tu pamięć o domu: nie jako o budowli, lecz jako o dźwięku.

Kompozycja

Ruch tekstu jest ściśle organiczny: droga — ruiny — przyroda — daleki dzwon — wiatr — pieśń — wewnętrzna przemiana — odejście. Żadna strofa nie pojawia się przypadkiem; każda wyrasta z poprzedniej. Przestrzeń zwęża się od pól i łąk ku progowi zrujnowanego domu, a potem, w kulminacji, rozwiera się na nowo — lecz już nie na zewnątrz, ale do wewnątrz, w pamięć. Punktem zwrotnym jest podmuch wiatru niosący nawpół zapomnianą melodię: „Wtem wiatr od wody powiał — i pół nuty niesie”. Nie jest to sztuczny „cud”, lecz właśnie to zdarzenie, którego oczekuje poetyka romantyczna — wtargnięcie przeszłości w teraźniejszość poprzez obraz zmysłowy.

Przedmiotowość

Naczelną zasadą artystyczną wiersza jest ucieleśnienie znaczenia w rzeczy. Uczucie nigdzie nie zostaje nazwane wprost; przekazują je próg wrośnięty w pokrzywy, żuraw studzienny pochylony „jak starzec”, świerszcz gawędzący z ostatnim rumiankiem na zarosłej ścieżce. Szczególnie wymowny jest obraz lipy: nie stoi ona po prostu nad zrębem bez dachu, lecz sama staje się dachem — „sama teraz jest dachem — z liści i zapachu”. Przyroda przejmuje funkcję domu; i to właśnie jest centralny temat wiersza, wyrażony nie deklaracją, lecz działaniem obrazu.

Kulminacja i symbol

W kulminacji pamięć nie jest opisywana, lecz ukazywana przez dźwięk i ciepło: „w tej nucie skrzypi ganek, izba się ogrzewa”. Dom zmartwychwstały w pieśni okazuje się piękniejszy i trwalszy od rzeczywistego — „dom w pieśni stał piękniejszy, niż go oczy znały, / i trwalszy — belki w śpiewie całe ocalały”. Tu skupia się główna myśl utworu: pamięć nie zachowuje rzeczy takimi, jakie były, lecz przemienia je w coś prawdziwszego niż sama rzeczywistość.

Jedynym bezpośrednim uogólnieniem tekstu jest dystych o rzece: „Bo pamięć, jak ta rzeka, kamień w toni gładzi: / i biorąc, nie oddaje — a przecież nie zdradzi”. Nie jest to odstępstwo od poetyki przedmiotowej, lecz jej punkt szczytowy. Stojąc osobno pomiędzy dwiema większymi strofami, dystych pełni rolę jedynego eksplicytnego wniosku — i utrzymuje swój ciężar właśnie dlatego, że rodzi się z obrazu wody obtaczającej kamień. Uogólnienie nie zastępuje tu obrazu, lecz się na nim opiera.

Symbolika

Porządek symboliczny wiersza jest przejrzysty i konsekwentny. Dom oznacza pamięć; śpiew — głos przodków (kołysanka matki, pieśń żniwiarzy); wiatr — posłańca czasu, niosącego zapomnianą melodię; rzeka — ciągłość pokoleń, tę samą wodę nad tymi samymi kamieniami; światło księżyca — granicę między wspomnieniem a teraźniejszością, ową „srebrną granicę”. Nowogródek wprowadzony jest dyskretnie, poprzez głos dalekiej fary, a bohater zdejmuje przed nim czapkę tym samym gestem, co jego ojciec — gestem, w którym starość odkrywa się nie z zewnątrz, lecz we własnej dłoni, i w którym więź pokoleń zostaje wypowiedziana bez jednego abstrakcyjnego słowa.

Zakończenie

Rozwiązanie jest melancholijne, ciche i pełne powściągliwej nadziei. Bohater nie wchodzi w ruiny: prawdziwy dom idzie już z nim, „w pół nuty zaklęty i żywy”. Słowa „pierwszy raz nie było mi szkoda” wprowadzają ukrytą biografię — pożegnanie zdarzało się nie raz, i dopiero teraz jest ono bez straty. Ostatni wers — „szedłem, a pieśń przede mną szła jak światło w lesie” — pozostawia obraz drogi oświetlonej nie z zewnątrz, lecz od wewnątrz: prawdziwy dom istnieje odtąd przede wszystkim w pamięci i w pieśni, która trwa dłużej niż ludzkie życie.

Daniił Łaźko, Touapsé, 22 lipca 2026

Daniil Lazko(Łaźko)

Napisane przez

Daniil Lazko(Łaźko)

Jestem autorem, dla którego poezja zaczyna się tam, gdzie milknie proste wyjaśnienie. Interesuje mnie romantyzm, historia Europy Wschodniej, pamięć, honor, wygnanie i ciemniejsza strona ludzkiej godności. Piszę z zamiłowaniem do rytmu, skrótu i wyrazu precyzyjnego, szukając tonu między melancholią a ironią. Bliskie są mi zarówno klasyczne tradycje literackie, jak i ich nowoczesne, żywe odczytania.

Oceń utwór

Brak ocen, bądź pierwszy!

Komentarze

, aby skomentować

Brak komentarzy. Zaloguj się, aby rozpocząć dyskusję.