W kącie tak stoisz nieustannie
i ciągle patrzysz się na mnie
I za dnia stoisz i stoisz nocą
A ja wciąż dziwię się po co
Stoisz lekko się kołyszesz
lecz ja Cię widzę i słyszę
Ty wyimaginowana postać
a ciągle w ukryciu chcesz zostać
Wyglądasz mi nawet znajomo
Podoba Ci się też w moim domu
Choć czasem spoglądasz do okna
samotnośc też bywa samotna
Ten kąt jest jakby scena
Ty stoisz na niej jak moja Vena
A piękna i dumna jesteś niczym Hera
gdy szeptasz mi rymy udając - suflera
