Założyłem maskę, aby przestał udawać. Ten kaganiec, by posłuchał. W rękawiczkach, poczuje. Bez rozumu, zrozumie. Z cyklu, którego nie ma (Narodziny Jacka)

Poetica.pl
Aby być sobą, aby tworzyć
Wszystkie Wiersze
Wszystkie publikacje z kategorii Wiersze.
Tak, Synku. Naprawdę, naprawdę. To nie dzieje się Naprawdę Z cyklu, którego nie ma (Narodziny Jacka)
A więc jestem Szalony Tak Do bólu Z cyklu, którego nie ma (Narodziny Jacka)
Nie, lękaj się. I niech krew Cię zalewa. Lecz nie panikuj ! Bo się obudzisz. Z cyklu, którego nie ma (Narodziny Jacka)
A gdy przyjdzie po Ciebie Posłaniec Twój Bądź gotów Opuścić scenę w czas Z cyklu, którego nie ma (Narodziny Jacka)
Gdy pożar strawi mieszkanie Twe Nie żałuj pięknych obrazów Wszak czas jest w głowie Twej A życie Twe, mym snem Z cyklu, którego nie ma (Narodziny Jacka)
Czuję Twój strach To mój strach Przytul go i nie lękaj się On jest dla Ciebie i dla mnie Z cyklu, którego nie ma (Narodziny Jacka)
Twój ból mnie rani Twój żal, zasmuca Twój śmiech - zaraza A radość Twa, jest Mą Z cyklu, którego nie ma (Narodziny Jacka)
Gdy zatrzymać chcesz to, czego nie ma, Gdy gonisz swój cień, Gdy błaznem się stajesz i wciąż się potykasz, Ze mną się śmiej :) Z cyklu, którego nie ma (Narodziny Jacka)