Dławiący ból po ciele się niesie Bezgłośny płacz I opętanie Zamknięte w czterech ścianach Wspomnienia Pamięć nagle wynosi na wierzch I nowy impuls Ciało się zwija Jakby tu mięśnie...
Ból rozdziera serce krwawe W gardle dusi jego jad Nogi robią się jak z waty W oczach żyje jeszcze strach W ciele bębni Galopuje Nieskalana czarna krew W żyłach jak trucizna krąży...