Wiersze
wolno odlatuję z krainy burz ze skrzydłem połamanym by wznieść się ponad szczyty wzgórz pokrytych wiecznym lodem dźwigam na grzbiecie gruz bo zburzone zostały kolejne kurhany...
00203

Czytaj i publikuj wiersze, opowiadania, artykuły i felietony
wolno odlatuję z krainy burz ze skrzydłem połamanym by wznieść się ponad szczyty wzgórz pokrytych wiecznym lodem dźwigam na grzbiecie gruz bo zburzone zostały kolejne kurhany...
Alfabetu pozbieram rozsypane litery Buduję jak z klocków kolejne wyrazy Cuda nowych słów to nie są bohomazy Dzień wtedy nie taki sam bez kozery Elipsa myśli kręci się oto...
Urodziłem się jak każdy goły i bosy do tego gdzieś zgubiłem blond włosy mama kołysanki mi wyśpiewuje ale ja się tym wcale nie przejmuję chodziłem też dzielnie do podstawówki czasem...