Obraz tła Poetica

Wiersze i opowiadania — portal literacki

Czytaj i publikuj wiersze, opowiadania, artykuły i felietony

Wiersze

Ballada Pińczowska

kontrybutor

Maciej
Maciej
8 lutego 2011·1 min czytania·691 Odwiedziny

Choć Kasandry ostrzegają,

Chociaż deszcze w oczy plwają,

Świat nam skacze przed oczami jak cyrkowiec.


Choć nie budzą się zaspani,

Giną hurtem zakochani,

To się nadal chcę zadumać, tu, w Pińczowie…


Chcę się budzić, kiedy dnieje tu najpiękniej,

Chcę oddychać tym powietrzem nieprzytomnym,

Choć mi czasem serce z bezsilności pęknie

To wciąż bije rytmem miasta, bardzo skromnym…


Choć już zamilkł plusk w fontannie,

A dobranoc świętej Annie,

Ktoś wyszeptał, po czym przykrył się pierzyną


Choć ucichły śpiewy w parku,

Nie ma pracy w tym folwarku,

Ja chcę znowu z tym pińczowskim nurtem płynąć….


Chcę się budzić, kiedy dnieje tu najpiękniej,

Chcę oddychać tym powietrzem nieprzytomnym,

Choć mi czasem serce z bezsilności pęknie

To wciąż bije rytmem miasta, bardzo skromnym…


Chociaż szare, ale bliskie,

Bo z Pińczowem jak z nazwiskiem,

Nieodłączny to element rodowodu.


Chcę upajać się tą aurą,

Ze mną przecież jak z Isaurą,

Jam niewolnik szalonego korowodu…


Chcę się budzić, kiedy dnieje tu najpiękniej,

Chcę oddychać tym powietrzem nieprzytomnym,

Choć mi czasem serce z bezsilności pęknie

To wciąż bije rytmem miasta, bardzo skromnym…


Pragnę nadal mijać te znajome twarze,

Na ulicach pełnych marzeń i nadziei,

Chcę dojrzewać z pól zielonych kalendarzem,

No a życie się po drodze jakoś sklei

Maciej

Napisane przez

Maciej

Oceń utwór

Przeciętne

3.00 na 6 (2 oceny)

Wspieraj Poetica.pl

Tutaj najważniejsze są słowa — bez reklam, bez hałasu, bez rozpraszaczy.

Jeśli chcesz pomóc nam pisać dalszy ciąg Poetica.pl, postaw nam kawę lub wesprzyj nas na Patronite.

Dziękujemy!

Komentarze

, aby skomentować

Brak komentarzy. Zaloguj się, aby rozpocząć dyskusję.