Bardziej z bliska
"Żegluję samotnie, wzburzone morze
Kieruje mnie na ludzkie bezdroże,
Wpatrzony w beztroską zorzę odbicia, twego niepokalanego oblicza.
Armagedon w poblizu, światło niosący dobranoc rzecze. Trzask!
Wszystko spowiał mrok i chłód,
Gaśnie, zanika nadziei trud.
Nic nie widzę, czy to już?
Kraina wiecznej śmierci?
Sukkubów lawina się w lustrze odbija,
E la companija!
Cóż to! Rozbłysk złotego płomienia,
Słodka poczciwa Aletheia.
Wyrywa mnie z pęt, krwistego negliżu
Ku lazurowemu wybrzeżu.
Zaś wtedy otwieram oczy,
Morze ciche, pobożne, pozbawione grozy,
Dla Ciebie moja Belissimo,
Stać się piu da vicino."
Skomentuj utwór (0)
- Zaloguj się, aby móc komentować utwory innych użytkowników -