Zainspirowany nową twarzą ,
Nie dokońca wszyscy sympatią go darzą
Jedni przytakują , nic z nim nie robią lecz i tak w realu za plecami trują
Inni zaś z koleji , odważniejsi do boju wręcz ruszają
Pewnie i tak po latach na nowo go poznają
Niczym pegaz pędzący w stonę słońca idzie
Idzie, po cierniach stąpając w stronę słońca
Mija dzień za dziem , życie dalej toczy się
niczym koło w zaprzęg wpęczone,
zmierza nie zawsze do końca w dobrą stronę
Na poziomie czy bez niego , on i tak jest w stanie zostawić
Po sobie coś refleksyjnego, percepcjonalizm
Nieco inny bardziej kruchy niż silny
Hipokryzja, na lewo czy na prawo a znajdesz ją tu,
W przeszłości być może złamał swoje tabu,
dziś cierpi za palące się swieczki
Nie pomogę nawet husteczki

Poetica.pl
Aby być sobą, aby tworzyć
Napisane przez
Seba
Oceń utwór
Brak ocen, bądź pierwszy!
Komentarze
, aby skomentować
Brak komentarzy. Zaloguj się, aby rozpocząć dyskusję.