Obraz tła Poetica

Wiersze i opowiadania — portal literacki

Czytaj i publikuj wiersze, opowiadania, artykuły i felietony

Opowiadania

- Bohaterowie ? -

100026937595362695255

Jerzy
Jerzy
23 czerwca 2026·3 min czytania·2 Odwiedziny
1

Od chwili gdy nauczyłem się czytać i pisać , prawdopodobnie z mojego ojca , kimkolwiek by nie był , przeszła na mnie potrzeba czytania . Czytałem wszystko co mi wpadło w ręce . Książki gazety cokolwiek . Czego szukałem . Może wzorców , czyli tego czego szukali nastolatkowie . Szczególnie Ci dla których ojciec nie był , jeśli w ogóle był , wzorcem . Tak więc ja szukałem wzorców gdzie indziej . Właśnie w tym co do czytania wpadło mi w ręce . Oczywiście określenie wzorzec dotarło do mojej świadomości znacznie później . Wcześniej trafiło do mnie okreslenie bohater . Więc czytałem ja i nie tylko o bohaterach , jako że i ja i nie tylko , marzyłem aby zostać takim bohaterem a im wcześniej tym lepiej . Tak to czytałem te książki o wojnie o lotnictwie o tych bajkowych zwycięzcach dużo wczesniej . Z czasem były to książki coraz ambitniejsze . Historyczne przede wszystkim . Potem doszły filmy , tzw Westerny i różne inne . Ciężko byłoby je wymienić tutaj wszystkie . W miedzy czasie matka wywoziła mnie do dziadków na wieś , czy to z powodu biedy , czy rodzinnych kłopotów czy to jak się jej dobrze znudziłem . Zwłaszcza że był ze mnie kawał s...... . Co to chodził nie tylko po ziemi ale po rynnach dachach wszelakich dziurach , wodach . Gdziekolwiek byle było ciekawie i dziwnie . Tak więc bywałem u tych dziadków tygodnie miesiące w zależności od mojej rodzicielki . Bywałem to zbyt mało powiedziane . Robiłem to samo tyle tylko że więcej. Po latach zadawałem sobie pytanie jak moi dziadkowie wytrzymywali ze mną . A to byly czasy kiedy nie dalo sie wziąźć telefonu do ręki zadzwonić i krzyknąc do słuchawki - zabieraj tego gada i nie przywoź więcej . Mimo to jakimś dziwnym trafem zawsze w tym dziadkowym domu znajdowalo się dla mnie miejsce . Może że byłem pierworodnym wnukiem , albo co , nie wiem tego . Już jako dorosły mieszkałem u nich przez kilka lat pomagając im na tyle na ile było to możliwe aż do momentu ich odejścia . Dzisiaj po długich latach od tamtych wydarzeń wracam do tamtych lat do tych wyimaginowanych marzeń o bohaterstwie . I nagle zdalem sobie sprawę że bohaterów , wzocrów inaczej miałem tuż pod ręką . Oni mnie wychowywali dawali schronienie karmili . Oni dali mi prawdziwą miłość jakiej nikt mi wcześniej ani pożniej nie dał . ONA Babcia która w czasie wojny zostawała na niewielkim gospodarstwie z piątką dzieci bez żadnej pomocy . Która potem w wielkiej chuście nosiła mnie na pole i tyrajac na tym polu jednocześnie opiekowała się mną . ON Dziadek który w młodości stracil rękę jako inwalida , uciekał przed niemcami z transportu . On który zbudował dom i harujac na trzech morgach z niewielką pensyjką razem z Babcią utrzymywali rodzinę przy życiu . Dla mnie to oni stali się moimi własnymi bohaterami . Zawsze byli dla mnie ważniejsi niż rodzice , to od nich nauczyłem się co to miłość , oddanie , przebaczanie i pamięć . Tę o nich noszę w sobie aż do dziś .

Jerzy

Napisane przez

Jerzy

Rapina - mea Pernices - mea

Oceń utwór

Wyjątkowe

6.00 na 6 (1 ocena)

Komentarze

, aby skomentować

Eliza Beth
Eliza Beth·23 czerwca 2026

Dobry wieczór Bez wątpienia bohaterowie jakich wielu po latach wojny i deficytów, ogarniali nie tylko własne rodziny, ale dzielili się wszystkim co mieli, a najważniejsza z nich była Miłość. Wspomnienia o nich są pięknym świadectwem Twojej Miłości do nich. Pozdrawiam serdecznie

0