Falą morską płynie tu czas
uderza o niejeden już brzeg
topi się wciąż na życzenie
w iluzji swoich przekonań
piasek niesie wiar po plaży
jak poglądy niczym niepoparte
argumentów brak jak pogody
więc deszcz ich resztki zmyje
po wydmach niewiedzy
myśl próbuje wtargnąć
wysiłki na nic tam przeszkoda
a iść na około czasu nie ma
na horyzoncie wielu zdarzeń
niczego więcej raczej już nie ma
tylko w fantazji widać nadziei statki
ale i te odpłyną w górę do nieba
czas nieśpieszny zapomina
gdzie są prawdy pogrzebane
nikt o nie już od dawna nie pyta
więc sensu większego nie mają
w ciemnościach tęsknoty
po niebie świecą jak gwiazdy
inne fałszywe spadają wolno
by spalić się cicho w bezwstydzie
w powietrzu unosi się zapach
nadziei co dopiero się wyzwoliła
dryfuje jak łódka po bezdrożach
skłonna do pokory w marzeniach
życie więc płynie niezmiennie
zmieniają się tylko pory roku
temperatura emocji i uczuć
ale idą tradycyjnie w przepaść
bez związków i niemego znaczenia
co chwilę przecina na dwoje
pogoda dzisiaj jak nic sprzyja
na być tu i teraz korzystnie wpływa
21.09.2026 r. godz. 9:04
Elizabeth
