Jesienna plaża opustoszała
Wzdłuż niej wiatr niesie piasek
Tworzy swoiste jak morskie fale
A ich szum rozlega się śmiało
Na wydmach trawy powiewają
Ukazując jakikolwiek na niej ruch
Jedynie na morzu statek w oddali
A tak zupełnie nie ma nikogo
Gdzie wrzawy plażowiczów
I śmiech rozkrzyczanej dzieciarni
Gdyby nie huk wzburzonego morza
Teraz tylko spokój i wokoło cisza
Jesień nad morzem potem zima
Plaże pogrążone w śnieżnym puchu
Brzeg i fala w bezruchu skute lodem
Tworzą niezwykłe krajobrazy
Czas szybko płynie i znów będzie lato
Plaża ponownie zacznie tętnić życiem
Radość i śmiech jak co rok powróci
Cierpliwości tu tylko potrzeba
10.10.2026 r. godz. 13:43
Elizabeth
