Zajęty poszukiwaniem Twego istnienia
Zapominam o kunsztowności Twej prostoty
Zajęty dociekaniem „prawdy”
O Prawdzie najwyższej nie pamiętam
Cóż z tego, że w kraju odległym wykopałem srebro
Skoro w mym ogrodzie złote źródła
Cóż z tego że w lesie schwytałem gila
Skora na mej dłoni skowronek pieśni nuci
Proszę cię o Panie daj mi znak
Daj poznać choćby cień twego oblicza
Spójrz proszę Bożę na sługę swego
I namaść mnie olejkiem prawdy i poznania
A jeśli nie jest mi dane oglądać twego majestatu
Spraw bym kiedy dopali się już żar mego życia
nie odleciał z popiołem w ciemność zapomnienia
Lecz w domu Twym nieogarnionym
Znalazł miejsce dla mej duszy ….

Wiersze i opowiadania — portal literacki
Czytaj i publikuj wiersze, opowiadania, artykuły i felietony
Napisane przez
tommarek92
Oceń utwór
Dobre
4.00 na 6 (4 oceny)
Komentarze
, aby skomentować
Piękne w wierszu pobożne życzenia. Mówią, że Boga można odnaleźć w drugim człowieku. Wydaje się metaforyczne, ale gdy się nad tym głębiej zastanowić, to coś w tym jest. Doświadczamy w życiu różnych znajomości i każda z nich coś wnosi do naszej świadomości. Uczy i przekazuje prawdy o nas. Inni ludzie są bowiem naszym lustrem i to czego nie akceptujemy w nich, nas to samych dotyczy. Bóg tym samym daje nam obraz siebie poprzez Miłość. Tam gdzie jest ona, tam jest sam Bóg i odwrotnie. Tam, gdzie brak Miłości, tam nie ma Boga. Łatwo wyciągnąć zatem wnioski, jaką drogą mamy podążać. To takie proste w teorii, a jakie bywa trudne w codziennym życiu, gdzie wybory i decyzję mają swoje konsekwencje i skutki. Nawet obojętność czy statyka je ma, więc nie ma przed tym ucieczki. Bóg chce nam się objawiać w nich nieustannie, póki w nas jest życie. Przepraszam za moją obszerną dygresję, ale ten wiersz pobudził we mnie powyższe refleksje, co sprawia, że wiersz jest dobry. Pozdrawiam