Czuję niewysłowione twoje lęki
smak obaw i gorycz braku nadziei
nigdy nie mówisz o swoich rozterkach
z którymi codziennie się zmierzasz
Zostajesz sam ze swoimi demonami
walczysz o ostoję jakiegoś spokoju
a one pokonują cię niezmiennie
z rezygnacją opadają ci ramiona
zobacz że na nic próby samemu
stawiania im z odwagą czoła
tylko w jedności razem jest siła
i jej mocy przeogromnej potęgi
nie dzielisz się sobą w smutku
braku sukcesów i w porażkach
sam jesteś sobie z wyboru panem
i niewolnikiem swej słabości
są rzeczy i sprawy które tylko
z innymi w parze można zwyciężyć
oddając swoją siebie jakąś cząstkę
by w trudzie starań razem ją nieść
sam niczego nie zbudujesz
ani domu ani też dobrej relacji
brakuje ci tego co ktoś inny ma
by dopełnić aktu stworzenia
15.10.2026 r. godz. 16:49
Elizabeth
