Na próżno wszystko, czym się karmiłam.
Nadzieja odchodzi ze spuszczoną głową,
a wszelkie wysiłki i starania zeszły na niczym,
więc spakowały swoje walizki i też odeszły.
W pustce jest miejsce do wypełnienia,
tylko brakuje tego czegoś jakiejś masy
wspomnień, tęsknot czy chociaż nadziei.
W deficycie nic tylko bezczelna beznadzieja.
Dni mijają ciągnąc za sobą niespełnienia.
Za nimi już nie nadążają nawet moje żale,
w bezsilność i brak chęci do czegokolwiek.
Chyba kończy się sens tego mojego życia.
Niechętnie jednak myślę już o przemijaniu,
jakby zupełnie nie było dla mnie przyszłości.
Skoro nie ma radości miłości i czułości,
może one w ogóle nie istnieją i są tylko iluzją.
To pewnie jakiś cyber program w wirtualu
i może wgrany by urozmaić ludziom ich życie.
Jak wiele innych na przykład pogoń za kasą.
Ciekawa jestem jak i gdzie można to wyłączyć?
… tylko co potem … ?
24.10.2026 r. godz. 9:29
Elizabeth
