Lekcja matematyki
rachunek zysków i strat,
potęga kwadratu do sześcianu
stożek pełen trocin i łopianu
kartkówka z dodawania lat
przeliczyłem ,pomnożyłem, odjąłem
wzór zapisany na kartce -zgubiony
a zapasowy ołówek mocno stępiony
trzymam w rece drżąc - czy zdałem ?
nauczycielka posiwiala, od liczenia
wiatr na jej twarzy kreski potęguje
ona dalej na tablicy bryłę rysuje
i jakoś tak nie życzy nam powodzenia
wszyscy na coś liczą , dowodów szukają
ścigają się jeden z drugim na teorie
czasem wpadną nawet w ludzką euforie
lecz znakow czasu zliczyć nie zdołają
pomnożona przez pikrotność czerwieni
metrami łez wylanych obwód zatoczyła
śmierć - najdokladniej znana bryła
na kartce z jedynką jako suma się mieni

Wiersze i opowiadania — portal literacki
Czytaj i publikuj wiersze, opowiadania, artykuły i felietony
Napisane przez
lukratywnie1988
Oceń utwór
Bardzo dobre
5.00 na 6 (1 ocena)
Wspieraj Poetica.pl
Tutaj najważniejsze są słowa — bez reklam, bez hałasu, bez rozpraszaczy.
Jeśli chcesz pomóc nam pisać dalszy ciąg Poetica.pl, postaw nam kawę lub wesprzyj nas na Patronite.
Dziękujemy!
Komentarze
, aby skomentować
Brak komentarzy. Zaloguj się, aby rozpocząć dyskusję.