Wyjmij mi z twarzy troskę
co tnie czoło bruzdą zamyślenia
przypnij szczęścia łatkę
ze zwykłego skaju
magia uczuć zastygła
w zimny kamień posągu
unieś ust podkowę
niech poszybuje ku słońcu
kolorowe oczy tną spojrzeniem
błazeński grymas twarzy
zbierz z policzków łzy lśniące
niech płyną w samotności
zamknięte powieki z głodną
ciekawością niezaspokojone
maska opada jak kurtyna
odklejasz wszystkie łaty
zrywasz fastrygi i płaczesz...

Wiersze i opowiadania — portal literacki
Czytaj i publikuj wiersze, opowiadania, artykuły i felietony
Napisane przez
Konwalia
Oceń utwór
Brak ocen, bądź pierwszy!
Wspieraj Poetica.pl
Tutaj najważniejsze są słowa — bez reklam, bez hałasu, bez rozpraszaczy.
Jeśli chcesz pomóc nam pisać dalszy ciąg Poetica.pl, postaw nam kawę lub wesprzyj nas na Patronite.
Dziękujemy!
Komentarze
, aby skomentować
Brak komentarzy. Zaloguj się, aby rozpocząć dyskusję.