do krewnego Jacka Walewskiego
"Ty mnie do pieśni pokornej nie wołaj... "
Cyprian Norwid
* * *
Nie mów mi, bracie, proszę cię, aż tyle,
Bo wszystko to jest dawno już bez dźwięku.
Milczenie serca w gorzkiej swojej sile
Przez jakiś czas wyleczy duszy męka,
Bo jestem też spod pięty złej Amora
Na radość i nieszczęście ludziom unii.
Wszak miłość jest kościelną też prosforą,
Nie dasz spowiedzi, nie da ci komunii.
I oto jeszcze: nie ma w niej kanady.
Jest we mnie ta, dopóki żyje sztuka,
Gdzie posły od niebieskiej ambasady
Nas chronią przed obłędem złego ducha.
Gdyż strach, jak pan życiowej drogi,
Wyrabia wielkie drgawki od cierpienia,
Ktokolwiek bądź przeciągnie Bogu nogi,
Królewskie mając w życiu swym milczenia.

Poetica.pl
Aby być sobą, aby tworzyć
Napisane przez
Walenty Walewski
Walenty Walewski, poeta, pisarz, grafik, lingwista i badacz starożytnych języków i kultur. Konta na stronach: DeviantArt, OpenDesktop.org, Twitter, Facebook, Poezja.org, Poetica.pl, Poeto.pl, Plath.pl, Wpmt.pl, Albercik.pl, Eioba.pl i in. Wszelkie prawa autorskie zastrzeżone.
Oceń utwór
Dobre
4.40 na 6 (5 ocen)
Komentarze
, aby skomentować
Brak komentarzy. Zaloguj się, aby rozpocząć dyskusję.