Przecież my są zwykli ludzie
Panie Boże
i nie chcemy w naszych sercach
jak najgorzej
Ale gdzie tam Panie nam do
Twej mądrości
W nas jest ciągle wiele zła
i pazerności
Wiele w nas jest pragnień
tych nieoczywistych
Grzesznych myśli i zachcianek
też nieczystych
Pęd do władzy i wielkości
głupie żądze
Nasze ego zamieniamy
na pieniądze
Wciąż dzielimy kto jest bliskim
kto dalekim
A nie myśląc że każdy z nas
jest człowiekiem
Twoje dzieło wciąż niszczymy
niestrudzenie
Najpiękniejsze co nam dałeś
czyli ziemię
Jeśli nasze waśnie - wojny
nie ustaną
Nawet groby się tu nasze
nie ostaną
Daj nam więcej siły Twej
by się zjednoczyć
Dojrzeć wreszcie całe zło
na własne oczy
Daj naprawić nam co jest
do naprawienia
Zanim przeklną nas następne
pokolenia
