Obraz tła Poetica

Poetica.pl

Aby być sobą, aby tworzyć

Wiersze

Na pograniczu jawy i snu

Dariusz Feniks
Dariusz Feniks
13 listopada 2020·1 min czytania

Gdzieś na pograniczu jawy i snu

obudziłem się znów 

tam światło rozdziera ciemną płachtę mroku

 zieloną prawdy krainę

chora podświadomość

spowiła gęstą mgłą domysłów

szept ucho przeszywa jak pisk złowrogi

czy nastał czas na rachunek

 

ona zawróciła mnie ze złej drogi

przecież pogubiliśmy się oboje

na pograniczu jawy i snu już sam nie stoję

próbuje cię trzymać za rękę 

szukam twego wzroku

nocą zasypiam u twojego boku

pilnuję ciebie jak pies przybłęda

ty mnie przygarnęłaś

wierność dozgonną tobie codziennie przysięgam - dwa słowa wystarczą

bo instynkt ciągnie do ciebie

 

Na pograniczu jawy i snu znalazłem się znów ale tym razem znaleźliśmy się tam oboje

 

 

Dariusz Feniks

Napisane przez

Dariusz Feniks

Oceń utwór

Brak ocen, bądź pierwszy!

Komentarze

, aby skomentować

Brak komentarzy. Zaloguj się, aby rozpocząć dyskusję.