Teheran płonie, całą drogą.
. . . .
Jesteśmy obłożeni zachodnią nagonką,
Stanów, Zachodu, Tomahowków.
Ciesz się Neronie na swym tronie,
Kolejne rakiety, kolejne szkoły.
Będą wysadzone, aby nikt nie wiedział,
Ile dzieci, tyle śmierci.
Będę ja podnosił głos o tobie,
Agenci lodu, wara stąd już!
Pomarańcza uzyska nowy kolor,
Kolor władzy, jakby wschodniej.
Demokracja płonie w Teheranie,
A ropa, także.
Nasz kraj bez ofiar,
Tylko młodzi, obywatele.
