Niech gra muzyka
Czyjaś myśl przyłożona do ściany z betonu
tak przypadkiem gdy noc skrywa tajemnicę
umyślnie bez uprzedzenia i bez pardonu
tak między oczy umysłu otchłani ciemnicy
ta złość co zawieszona jak czarna chmura
świdrem przewierca ziemię na trzy wyloty
daremna by zatrzymać w czasie brawura
świat posyła tam bez świadomości femaboty
zbytnia gwałtowność i agresja uderza w cel
topnieją uczucia a emocje wulkanem się stają
w kamieniu ostateczną swą pieczęć zła wyrył
nikogo i niczego tymczasem już się nie boją
pod kapelusza czapą na zawsze zachodzi słońce
nie widać już dawno cieni wysokiego ryzyka
nadzieję ostatnią ranią myśli jak szpady tnące
nagle cisza łzą spływa i na nowo gra muzyka
18.09.2023 r godz. 13:12
Elizabeth
