Niegdyś a dziś

Kamil Olszówka
30.55.2026 23:55·~ 2 min. czytania

    Niegdyś z wieczornym zmierzchem,

Udawano się śpiesznie na sen,

By zaraz bladym wstać świtem,

Pracy na roli poświęcając się ciężkiej,

.

A liche małe gospodarstwa,

Dziedziczone z ojca na syna,

Pozwalały wszechobecną biedę przetrwać,

Przez kolejne wielodzietnych rodzin pokolenia…

.

Dziś uliczne latarnie,

Oświetlają długie ulice,

Choć niekiedy blask ich łapczywie,

Kradną zalegające brudne kałuże,

.

A głośnych dyskotek neony,

Odciągają od beztroskiej codzienności,

Tłumy nowoczesnej młodzieży,

Mającej w pogardzie ślady przeszłości….

.

Niegdyś w wielodzietnych chłopskich rodzinach,

Na kubek ciepłego mleka,

Czekała cierpliwie dzieci gromadka,

Biorąc go w ręce z wdzięcznością w oczach,

.

Jego gasnącym ciepłem,

Ogrzewając nieśpiesznie swe dłonie,

Nim kolejne długie zimne noce,

Odcisną się piętnem na ich dzieciństwie…

.

Dziś w wystawnych restauracjach,

Karty pełne wyszukanych dań,

Kuszą niejednego zamożnego klienta,

By gotówką bez opamiętania szastać,

.

Lecz za ich marmurowe progi,

Nie mają wstępu żebracy i bezdomni,

Bijącą z oczu pogardą naznaczeni,

Z pobliża ich zawsze przepędzani…

.

Niegdyś koń choćby w lichej stajni,

Skarbem był prawdziwie bezcennym,

Gdy w tamtych czasach biedą naznaczonych,

Ciężkiej doli mógł ulżyć,

.

A w każdym wiejskim domostwie,

Upadłą na podłogę chleba kruszynę,

Podnoszono zaraz troskliwie,

By nie podeptać jej butem…

.

Dziś biznesowi magnaci,

Na wystawne, pełne przepychu bankiety,

Podjeżdżają drogimi limuzynami,

By podkreślić wysoki swój status społeczny,

.

Lecz pośród wykwintnych potraw,

Na zastawionych białymi obrusami stołach,

Często dogadywaną jest korupcja,

Gdy w grę wchodzi kolejny wielomilionowy przetarg…

.

Niegdyś śmiertelne choroby

Przez długie lata dziesiątkowały

Populacje setek rozległych wsi,

Nie szczędząc maleńkich dzieci,

.

A o dzieciach z głodu i chłodu pomarłych,

Niegdyś w stuleciach minionych,

Nie pamięta dzisiaj już nikt,

Każdy woli tylko się bawić…

.

Dziś gdy w blasku fleszy,

Upływają celebrytom kolejne dni,

A terminy kolejnych operacji plastycznych,

Rezerwują z wyprzedzeniem wielotygodniowym,

.

By oszukując czasu upływ,

W oczach fanów im wiernych,

Czuli się zawsze piękni i młodzi,

Aż do samej trywializowanej tak śmierci…

.

Niegdyś w starych chłopskich rodzinach,

Gdy dobiegał końca panieństwa czas,

Warunkiem dobrego zamążpójścia,

Pokaźny dla córki był posag,

.

Pielęgnowaniu dziedziczonych domostw,

Przez pokolenia wszelkich starań dokładano,

Drewniane ściany wapnem bielono,

Obejścia starannie uprzątano…

.

Dziś po lichych chłopskich chałupach,

Zimne popioły dawno rozwiał wiatr,

Nie pozostał po nich najmniejszy ślad,

Wszystko wokół wysoka trawa porosła,

.

A sięgające nieba szklane wieżowce,

Nowych czasów milczącym są totemem,

Lecz otwartym pozostaje pytanie,

Czy czasy te od tamtych są lepsze…