Otwieram oczy
Rzęsy łopocząc
Przeganiają ostatnie motyle
Trzeba głowę unieść
Dumnie
Kolejny zimny prysznic
Choć dzień nową
Nadzieją pachnie
Słów gorzkich kilka
Trzeba przełknąć na śniadanie
Może na obiad nie podłożą Mi świnie
Na podwieczorek liczę
Na Twoje
Słodkie pocałunki..
Przylgnij do Mnie
Jak na ranę

Wiersze i opowiadania — portal literacki
Czytaj i publikuj wiersze, opowiadania, artykuły i felietony
Napisane przez
hmerezje
Oceń utwór
Brak ocen, bądź pierwszy!
Wspieraj Poetica.pl
Tutaj najważniejsze są słowa — bez reklam, bez hałasu, bez rozpraszaczy.
Jeśli chcesz pomóc nam pisać dalszy ciąg Poetica.pl, postaw nam kawę lub wesprzyj nas na Patronite.
Dziękujemy!
Komentarze
, aby skomentować
Brak komentarzy. Zaloguj się, aby rozpocząć dyskusję.