Jak słońca za dnia i księżyca w nocy.
Pewny jestem, że mnie zaskoczysz.
Przyjdziesz do mnie niespodziewanie.
Wejdziesz jak do siebie, nie zabrzmi pukanie.
I cicho przysiądziesz nad moim łożem,
nie będę szlochać "Dlaczego mój Boże!".
Z pokorą przywitam Cię z uśmiechem.
Odejdę z Tobą jak ze starym przyjacielem.
