Pogrążony w gąszczu wielosmutku
wreszcie zmierzał ku pewnej jasności
jednak bez nagości jeszcze prawdy
do niczego co ma wartość dojść nie może
nie pyta i nie szuka więc pozostaje
w mroku ciemności pewnie na długo
póki coś się w nim nie przebudzi
i przemożnej nie poczuje jej potrzeby
chociaż drzwi są zawsze otwarte
to trzeba przejść przez nie z odwagą
już jednak nic nie będzie jak przedtem
więc czego dokładnie jest szkoda
w refleksji na temat właściwego
rozeznania i osądu rzeczy i spraw
tego świata o którym zawsze myśli
że jest taki a nie inny jakim go zna
ze szkodą dla prawdy nad prawdami
która jest ukryta i nie bywa na tacy
trzeba mu doświadczyć otwarcia oczu
i pojęcia z czym ma do czynienia
potem wcale nie będzie mu łatwiej
ale złamane są już kody dostępu
nie ma już ograniczeń schematów
a improwizować też już nie trzeba
to co już wie skąd jak i dlaczego
mechanizm obeznany i czas sposobny
w intuicji serca instrukcja działania
nic już w stereotypie go nie zatrzyma
co potem nikt tego na pewno nie wie
może wyższe poziomy świadomości
i dalszy rozwój który z czasem prowadzi
do upragnionego Majestatu Boskości
w ciszy większość znajduje się odpowiedzi
które zawierają się w nim od początku
tam tylko szukać i prawdy należy
bo jak nie tam to niby gdzie indziej
27.09.2026 r. godz. 14:32
Elizabeth
