Nadzieja zawsze jest ślepa i niezwykle naiwna,
bez refleksji, dobrego rozeznania i uznania złego.
Rzecz to jednak tym bardziej jest tutaj dziwna,
myślenie przecież potencjałem umysłu pięknego.
Przeświadczenie dotarło już do świadomości,
ale w rozczarowaniu i zawodzie zobojętniało.
Uznanie ma tylko nadal dla służby wierności,
ale jako statyka nigdy niczego nie pokonało.
W rozmyśleniu zaczęta słów wnikliwa analiza,
genezy powstania, trwania i końca wszystkiego.
Już bez oczekiwań tego, co do źródła przybliża
lub na tę chwilę zbiegu okoliczności nagłego.
Zwroty, które ukazują słabość tego zaistnienia,
co je sobie pozostawiono na pastwę złego losu
i bez nadziei na wszech bytów dobra ocalenia,
by zmyślnie uniknąć sytuacji banalnego patosu.
Jak się wydaje i historia życia nie raz pokazuje:
bez nauki, wniosków i przykładów wciąż mało,
wskazuje przyszłość, iż raczej nic już nie zbuduje.
Życie więc na samym jego początku przegrało.
15.07.2024 r. godz. 13:01
Elizabeth
