Obraz tła Poetica

Poetica.pl

Aby być sobą, aby tworzyć

Wiersze

Pułapka elastyczności

klockiewicz

Slavomir Skib'a
Slavomir Skib'a
12 marca 2011·1 min czytania

Jak za porywem wiatru podtrute jesienią opadają liście

Tak zwiewność listną przyjęła elastyczność kręgosłupa

Wyznaczając dwa bieguny moralności: rozkwitu i trupa

W kotle przeżyć, gdzieś na dnie, tętniły rozterki krwiście

 

Kusiły rozkoszy kiście, namawiały do zrywania garściami

Pełnymi, do zatracenia się w nieumiarkowaniu

Jak pijawka ślepo pogrążona w krwawym zasysaniu

Trupi biegun rósł karmiony hormonami, łechtany zmysłami

 

Słodycz owocu kneblowała usta myśli sumiennej

Magia chwili omamiła ideałów orszak

Stopy żwawo wkroczyły na ten szlak

Gdzie ciału ciągle mało, a wrażliwość w kondycji trumiennej

 

Dziwny czas paradoksu ludzko- przyrodniczego

Rozkwit otoczenia w zenicie, a wnętrze trupieje

Choć do gry mina dobra, uśmiech niczym bryza wieje

To ta rzednąć będzie wraz z zapętlaniem koła błędnego

 

W końcu przyjdzie kres zasobów konsumowania

I oplecie pustki zimny cień

Serce odnowi swą zdolność do drżeń

I w rozpaczy pestki dane będą, zamiast miąższu kosztowania

 

Wtedy nic tylko nadstawić się pokornie do blasku słońca wiosennego

Jak młody liść nadstawia się do blaskowego skąpania

Wstrzyknąć w kręgosłup listną zdolność do odrodzenia

Wdychać przyjemność niby powietrze i wydychać bez kaca moralnego

 

Slavomir Skib'a

Napisane przez

Slavomir Skib'a

Tonę w inwazji niepoprawnych przemyśleń http://klockiewicz.blox.pl/html tarmoszę uszy niebezpiecznymi dźwiękami http://www.lastfm.pl/user/klockiewicz

Oceń utwór

Dobre

4.00 na 6 (2 oceny)

Komentarze

, aby skomentować

Brak komentarzy. Zaloguj się, aby rozpocząć dyskusję.