Wjechałem na drogi odrzańskiego boru,
Gdzie echem odbijał się głos mego motoru,
Sunąłem po wybojach, w lewo spojrzałem,
Wtem osiem, pięknych sarenek ujrzałem.
Południe dochodzi, gorąco się robi,
Dodaję gazu, tęcza niebo zdobi.
Zatrzymuję się na polanie, gaszę motor,
Zastanawia mnie mój życiowy tor.
Nasuwa mi się bez przerwy pytanie:
Czy komuś jestem potrzebny Panie?
Słyszę ciszę, lecz coś się przebija.
"TAK!" Usłyszałem. Smutek już przemija,
Radość i nadzieja w mą duszę wstąpiła,
A moja maszyna wnet się uruchomiła.

Wiersze i opowiadania — portal literacki
Czytaj i publikuj wiersze, opowiadania, artykuły i felietony
Napisane przez
Paweł Mazurkiewicz
Oceń utwór
Brak ocen, bądź pierwszy!
Wspieraj Poetica.pl
Tutaj najważniejsze są słowa — bez reklam, bez hałasu, bez rozpraszaczy.
Jeśli chcesz pomóc nam pisać dalszy ciąg Poetica.pl, postaw nam kawę lub wesprzyj nas na Patronite.
Dziękujemy!
Komentarze
, aby skomentować
Brak komentarzy. Zaloguj się, aby rozpocząć dyskusję.