Obraz tła Poetica

Wiersze i opowiadania — portal literacki

Czytaj i publikuj wiersze, opowiadania, artykuły i felietony

Wiersze

SŁOTA

114303568809914163067

Daniil Lazko(Łaźko)
Daniil Lazko(Łaźko)
16 czerwca 2026·3 min czytania·1 Odwiedziny

SŁOTA

Daniił Łaźko



Październik. Deszcz po szybie kreśli zmierzch ołowiu,

a wiatr w zżółkłych alejach zamiata ostatki —

szedłem niegdyś tą drogą, gdy łąki w Nowogródku

trzymały jeszcze ciepło, jak dłonie po matce.


Dziś pusto. Niemen szumi gdzieś za mgłą i czasem,

i lasy, com je znał, zabrała obca pora;

zostało mi to okno, świeca, łyżka chłodu,

i pamięć — gość natrętny, co wchodzi bez słowa.


Bo dziwna to gościna: stół zastawia pełnią,

sąsiadów dawno zmarłych sadza wokół ławy,

nalewa, śmieje się — a gdy sięgam po kielich,

nie ma ni stołu, ni wsi, ni twarzy, ni Litwy.


Tylko deszcz. Tylko krople liczące godziny,

jak różaniec, którego nikt już nie dokończy.

Stoję — wygnaniec własnej, nieobecnej ziemi,

i słucham, jak za rzeką wieczór gaśnie, sącząc.


A jednak — patrz — w kałuży, czarnej i ubogiej,

drży księżyc; cały, choć w wodzie pokruszony.

Więc może i ja jeszcze, niedaleko drogi,

złożę się z drżących odbić w kształt prawie znajomy.



Tuapse, 16 czerwca 2026



Posłowie krytyczne

„Słota” należy do tej rzadkiej odmiany liryki, w której uczucie nie zostaje wypowiedziane, lecz urzeczowione. Wiersz nie mówi „jestem pusty” — pokazuje pustkę jako odjęty przedmiot: stół, który zastawia się pełnią i znika, gdy ręka sięga po kielich. To właśnie owa przedmiotowość, a nie deklaracja, dźwiga cały ciężar emocjonalny utworu.

Kompozycja jest klasyczna i zwarta: pięć czterowierszy prowadzi od jesiennej ekspozycji (deszcz, ołowiany zmierzch, droga pod Nowogródkiem) przez rozpoznanie pustki, scenę widmowej gościny, kulminację samotności — aż po finalny zwrot. Każda strofa jest zamkniętą całością, lecz przejścia między nimi budują narastające napięcie: od krajobrazu zewnętrznego ku krajobrazowi wewnętrznemu, by w ostatniej strofie znów wyjść na zewnątrz — do kałuży, w której odbija się księżyc.

Centralna metafora pamięci jako natrętnego gościa („pamięć — gość natrętny, co wchodzi bez słowa”) zostaje rozwinięta w trzeciej strofie w pełną, niepokojącą scenę. Zmarli sąsiedzi zasiadają wokół ławy, gospodarz nalewa i śmieje się — aż jeden gest, sięgnięcie po kielich, rozprasza złudzenie. Wyliczenie „nie ma ni stołu, ni wsi, ni twarzy, ni Litwy” przenosi stratę z porządku prywatnego (dom, sąsiedzi) w porządek zbiorowy (Litwa jako utracona ojczyzna), nie podnosząc przy tym głosu.

Warstwa dźwiękowa pracuje dyskretnie. Powtórzenia „Tylko deszcz. Tylko krople” naśladują monotonię deszczu i odmierzanie czasu; porównanie kropli do różańca, „którego nikt już nie dokończy”, wprowadza wymiar duchowy bez nacisku dewocyjnego — modlitwa pozostaje nieukończona, jak sam powrót. Obraz „łyżka chłodu” jest celowo ubogi, niemal kuchenny, i tym mocniej oddaje wyziębienie wnętrza.

Najwięcej waży finał. Księżyc odbity w czarnej, ubogiej kałuży jest „cały, choć w wodzie pokruszony” — i to paradoksalne złożenie całości z rozbitych drżeń staje się obrazem nadziei tak kruchej, że ledwie uchwytnej. Podmiot nie obiecuje sobie powrotu do pełni; spodziewa się jedynie, że może złoży się „w kształt prawie znajomy”. To owo „prawie” przesądza o tonie całości: czułym, melancholijnym, lekko ironicznym — bez patosu i bez taniej pociechy.

Siła „Słoty” polega na tym, że romantyczną gęstość obrazu (Niemen, mgła, wygnanie, ziemia ojców) utwór niesie bez retorycznego nadęcia. Wzniosłość zostaje stale studzona konkretem i ironią, a tęsknota — zamiast rozlewać się w skargę — krzepnie w kilku precyzyjnych przedmiotach. Dzięki temu wiersz mówi o stracie ojczyzny i utraconej pełni życia językiem powściągliwym, a przez to wiarygodnym.

Daniil Lazko(Łaźko)

Napisane przez

Daniil Lazko(Łaźko)

Jestem autorem, dla którego poezja zaczyna się tam, gdzie milknie proste wyjaśnienie. Interesuje mnie romantyzm, historia Europy Wschodniej, pamięć, honor, wygnanie i ciemniejsza strona ludzkiej godności. Piszę z zamiłowaniem do rytmu, skrótu i wyrazu precyzyjnego, szukając tonu między melancholią a ironią. Bliskie są mi zarówno klasyczne tradycje literackie, jak i ich nowoczesne, żywe odczytania.

Oceń utwór

Brak ocen, bądź pierwszy!

Komentarze

, aby skomentować

Brak komentarzy. Zaloguj się, aby rozpocząć dyskusję.