Obraz tła Poetica

Wiersze i opowiadania — portal literacki

Czytaj i publikuj wiersze, opowiadania, artykuły i felietony

Wiersze

MAŁA STACJA

114303568809914163067

Daniil Lazko(Łaźko)
Daniil Lazko(Łaźko)
12 czerwca 2026·3 min czytania·1 Odwiedziny

MAŁA STACJA

Daniił Łaźko

Deszcz ustał. Mokry peron lśni jak czarna rzeka,

co nigdzie nie prowadzi, choć płynąć przyrzeka.

Latarnia, gasnąc, jeszcze coś liczy pod nosem;

prowincja umie czekać — drzemie z papierosem.


W dłoni bilet — kartonik z godziną i datą,

mała powaga druku nad wielką utratą.

Wiatr zagląda przez ramię i kpi po cichutku:

on nigdy nie kupował biletu do smutku.


Za torami las stoi, ciemny i cierpliwy,

taki sam jak na Litwie — więc chyba prawdziwy.

Księżyc wstaje nad drzewa — okrągły, domowy:

znad Wilna szedł tu pieszo do nocy połowy.


Była ręka w tej ręce — dawno, na przystani;

pamięć już tym nie głaszcze i już tym nie rani:

po prostu trzyma w sobie, jak woda — odbicie,

co zostaje, choć fala płynie całe życie.


Pociąg wchodzi na peron ciężko, bez pośpiechu,

w drzwiach konduktor przystaje bez cienia uśmiechu.

Jeden krok — i już jadę; jeden krok — zostaję.

Między jednym a drugim — dwa osobne kraje.


Wsiadam, bo trzeba wsiadać — taka kolej rzeczy:

przytaknie jej semafor, dzwonek nie zaprzeczy.

Bilet mam w jedną stronę. Pamięć — to ta rzeka,

co zawsze płynie pod prąd i w domu mnie czeka.

Tuapse, 12 czerwca 2026

Nota o wierszu

„Mała stacja” to liryczne pożegnanie rozegrane na wieczornym peronie prowincjonalnego dworca. Cała scena jest oszczędna i materialna: mokry kamień, gasnąca latarnia, kartonik biletu, wiatr, daleka linia drzew. Z tych prostych przedmiotów wyrasta sytuacja graniczna — człowiek stoi między odejściem a pozostaniem, między biletem w dłoni a pamięcią, która okazuje się silniejsza od podróży.

Wiersz napisany jest trzynastozgłoskowcem ze średniówką po siódmej sylabie (7+6) i rymem parzystym żeńskim — to metrum polskiej epiki romantycznej, tutaj jednak przeniesione w rejestr kameralny i liryczny. Regularność wiersza działa jak rozkład jazdy: nadaje pożegnaniu spokojny, nieubłagany rytm, w którym mieści się i czułość, i cicha ironia.

Obraz rzeki spina utwór klamrą. Na początku jest to rzeka pozorna — peron tylko „udaje” wodę, lśni, lecz nie prowadzi donikąd. W trzeciej i czwartej strofie pojawia się woda wspomnienia: przystań, dłoń w dłoni, odbicie, które zostaje, choć fala odpływa. W finale rzeka staje się samą pamięcią — jedyną, która „płynie pod prąd”, to znaczy z powrotem ku ziemi ojców, ku Litwie i Wilnu, ku domowi. Podróż prowadzi w jedną stronę; pamięć — w przeciwną.

Ironia jest w wierszu dyskretna i wpisana w przedmioty, nie w komentarz. „Mała powaga druku nad wielką utratą” zestawia urzędową drobiazgowość biletu z bezmiarem rozstania. Wiatr „nigdy nie kupował biletu do smutku” — bo smutek nie wymaga podróży. Najmocniejszym węzłem jest dwuznaczność słowa „kolej”: to jednocześnie porządek losu i żelazna droga. Dlatego kolei rzeczy „przytakuje semafor” i „nie zaprzecza dzwonek” — mechanika dworca potwierdza nieuchronność odjazdu nie słowem, lecz własnym ruchem: opadające ramię semafora jest gestem zgody.

Ton finału nie jest rozpaczliwy. To raczej cicha zgoda na koleje losu — pogodzenie, w którym tęsknota nie zostaje uleczona, lecz oswojona. Bohater wsiada do pociągu, bo „trzeba wsiadać”, lecz wie, że to, co najważniejsze, jedzie w przeciwną stronę i czeka na niego w domu.

Daniil Lazko(Łaźko)

Napisane przez

Daniil Lazko(Łaźko)

Jestem autorem, dla którego poezja zaczyna się tam, gdzie milknie proste wyjaśnienie. Interesuje mnie romantyzm, historia Europy Wschodniej, pamięć, honor, wygnanie i ciemniejsza strona ludzkiej godności. Piszę z zamiłowaniem do rytmu, skrótu i wyrazu precyzyjnego, szukając tonu między melancholią a ironią. Bliskie są mi zarówno klasyczne tradycje literackie, jak i ich nowoczesne, żywe odczytania.

Oceń utwór

Brak ocen, bądź pierwszy!

Komentarze

, aby skomentować

Brak komentarzy. Zaloguj się, aby rozpocząć dyskusję.