Spotkamy się na krańcu świata
gdzie wiatr Ci będzie warkocz rozplatał
ten wiatr co oddech w piersiach zapiera
gdy będziesz pytać - co będzie teraz ?
Teraz wejdziemy na strome zbocze
czułych słów potok tam do Ciebie dotrze
Razem zaś z wysoka oglądając ziemię
wyślemy wszystkim ludziom pozdrowienie
i to życzenie co w duszach drzemie
i oczu lśnienie - serc wspólne drżenie
........
Albo spotkajmy się tam na łące
tam gdzie stokrotki i kaczeńce lśniące
Na Twym ramieniu położę motyla
A będzie to ta magiczna chwila
bo gdy odfrunie - to z serca łomotem
cicho zapytasz - co będzie potem ?
nadzieja jakaś w Twych oczach zaświeci
że jeszcze kiedyś motyl ten przyleci
Z polnych kwiateczków wianek Ci uwiję
dziś kwiaty są Twoje - choć wczoraj niczyje
......
Może spotkamy się się tam gdzie ta rzeka
co nurt zwolniła i niby to czeka
aż staną nad nią dwie duszyczki bratnie
być może na świecie tym dziwnym ostatnie
Nadzieje z rzeką więc poślemy może
niech płyną tam gdzie - znów szaleje morze
W nadzieji zawrzemy też nasze życzenia
Do zobaczenia ? - do zobaczenia ?
Teraz zapytasz z miną nieco smutną
Co będzie jutro - co będzie jutro ?
......
Tam pod jaśminem na tamtej polanie
tam pożegnamy się nim świt nastanie
Rankiem wstaniemy myśląc wciąż namiętnie
że tylko sny nam - mogą się snić pięknie
......
noc z 5 - ty- na 6 - sty czerwca 2026
gdzieś tam w świecie napisał - Jerzy ps syzyf
