Przyszło mi dzisiaj coś na myśl.
Nie wiem tylko, ile to jest warte?
Ciekawa jestem, co o tym myślisz?
Albo nie, jest mi to totalnie obojętne.
Czy dzielić się myślami, jest warto?
A sobą, czy to nie jest ryzykiem?
Świat dzisiaj niepomiernie zwariował.
Wszyscy obawiają się jeden drugiego.
Ukrywanie swoich przekonań
i poglądów w wielu sprawach
lepiej jest zachować dla siebie?
To wykorzystać, ktoś mógłby?
Nie dzielimy się już jak kiedyś,
swoimi nawet wątpliwościami.
Podobnie jest z przemyśleniami,
a refleksje zachowujemy dla nas.
Czy jednak kogoś to interesuje,
to co mamy do powiedzenia?
Czy w takim razie nas ma ciekawić to,
co inni mają nam do przekazania?
Dzisiaj trzeba pytać i się umawiać,
w jakim zakresie i wspólnym temacie,
będziemy razem teraz rozmawiać.
Po co w takim razie się komunikować?
Mamy teraz jasne i czarno na białym,
jak pracujemy każdy sam w sobie,
na samotność w tłumie z wyboru.
Nie narzekajmy zatem, że jesteśmy sami.
20.09.2026 r. godz. 20:26
Elizabeth
