Kto wymyślił „sto lat”?
Kto pierwszy je usłyszał?
Kim był ten człowiek?
Być może kartka papieru?
Bo słowa trwałe są bez zapisu tak,
Jak próżnia, co obraca historię w drobny mak,
Jak iluminacja umysłu, który sekundę świeci,
Na tle wszystkich niebieskich skał i ich dzieci.
Zwlekamy z zapisywaniem wszystkiego,
Dlatego w każdym z nas brakuje czegoś,
A może to nie kwestia tego?
Może to kwestia umysłu przyrodzonego?
Nie wiesz póki nie wytrwasz życia przeżywając emocje i doświadczenia,
Jest to jak materiał, na koniec życia,
Do samospalenia.
- Och transporcie miedzi i siarki, nie zapal się. Jak samozapłon Siwca, zapomni się.
