To była miłość jakich mało...
Pod gwiazdami,
na drewnianym moście
ten pierwszy raz.
Spacer w słońcu,
spacer w deszczu,
spacer w śniegu
po omacku, jak we mgle...
Nie chcę marznąć
otulona samotnością.
Nie chcę umrzeć
w kałuży krwi...

Czytaj i publikuj wiersze, opowiadania, artykuły i felietony
To była miłość jakich mało...
Pod gwiazdami,
na drewnianym moście
ten pierwszy raz.
Spacer w słońcu,
spacer w deszczu,
spacer w śniegu
po omacku, jak we mgle...
Nie chcę marznąć
otulona samotnością.
Nie chcę umrzeć
w kałuży krwi...
Napisane przez
Dobre
4.00 na 6 (1 ocena)
Tutaj najważniejsze są słowa — bez reklam, bez hałasu, bez rozpraszaczy.
Jeśli chcesz pomóc nam pisać dalszy ciąg Poetica.pl, postaw nam kawę lub wesprzyj nas na Patronite.
Dziękujemy!
, aby skomentować
Brak komentarzy. Zaloguj się, aby rozpocząć dyskusję.
Plaża, morze, radość, czar, Myślała, że tak zostanie na wieki, Poznali się w parku, Niby banalne, Ona sadziła, że wspaniałe, Co dzień dziękowała losowi, Nic więcej nie chciała,...