Szarosci odcienie,
ciemosci przestrzenie...
wegetacja.
patrzę nie widzę,
mrok wszystko przesłania,
wypatruje światła,
dostrzec go nie mogę,
a może nie chcę już
spojrzeć inaczej...
zanurzyć sie w bezsensie...
inaczej nie potrafię.
Może ta fikcja kolorami malowana
ze snu siłą jest wyrwana...
Wymyślone barwy i rzeczywistość
zmyślona co próbuje
co dziennie realia pokonać,
a może moja iskra,
ta co te dwa światy zespala,
jednak ma racje i mi odejść nie pozwala...

Poetica.pl
Aby być sobą, aby tworzyć
Napisane przez
bohatyrek
Oceń utwór
Przeciętne
2.86 na 6 (7 ocen)
Komentarze
, aby skomentować
Brak komentarzy. Zaloguj się, aby rozpocząć dyskusję.